Premier Tusk hamulcowym rozwoju kolei w Polsce
W związku z wczorajszymi zapowiedziami Premiera Donalda Tuska, informującymi, że 4,8 mld zł z funduszy unijnych oszczędzone na przetargach kolejowych, zostaną wykorzystane na budowę dróg S3 i S17, Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP postanowił przyznać tytuł honorowy "Pierwszego Hamulcowego RP rozwoju kolei polskich".
Tytułem hamulcowego rozwoju kolei zostali "uhonorowani" premier Tusk i minister finansów Jacek Rostowski. Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP protestuje w ten sposób przeciwko cofnięciu funduszy PKP PLK S.A. i przesunięciu ich na realizację inwestycji drogowych.
Na stronach internetowych Kancelarii Premiera czytamy: "Zwiększenie puli środków na budowę dróg krajowych możliwe było dzięki lepszemu wykorzystaniu funduszy z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Dodatkowa kwota w wysokości 1,2 mld euro (ok. 4,8 mld zł) pochodzi z pieniędzy zaoszczędzonych na tańszych niż początkowo zakładano przetargach kolejowych". Czy środki te nie powinny jednak zostać przeznaczone na inwestycje kolejowe? Premier argumentuje, że nie ma możliwości przeznaczenia tych środków na projekty kolejowe, ponieważ w tym roku takie projekty jeszcze nie istnieją - nie ma możliwości wydania pieniędzy na nieistniejące projekty.
Liderzy branży kolejowej jednak nie przyjmują argumentacji premiera i zdecydowanie krytykują rząd za odebranie środków kolei.
Podczas konferencji w KPRM premier Donald Tusk przedstawił harmonogram prac związanych z budową pierwszej polskiej elektrowni atomowej.
Zapowiedział także budowę odcinków dróg ekspresowych S3 oraz S17 z wykorzystaniem środków przesuniętych z kolei na drogi.


