Wojna PKP Intercity z Przewozami Regionalnymi?
Wczoraj Gazeta Wyborcza donosiła o problemach pasażerów chcących odjechać pociągiem InterRegio z Dworca Centralnego w Warszawie. Gdy na Dworzec Centralny wjeżdża tani pociąg InterRegio, zaskoczeni pasażerowie biegają między peronami, bo konkurencyjna spółka PKP Intercity "zapomina" nadać komunikatu o zmianie toru. Postanowiliśmy sprawdzić.
W poniedziałek Gazeta Wyborcza opisywała perypetie pasażerów na Dworcu Centralnym chcących odjechać pociągami InterRegio. Pociągi te mają być wpuszczane na inne tory niż pierwotnie zakładano zaś informacja o zmianie podawana ma być na krótko przed odjazdem. W efekcie nie wszyscy pasażerowie zdążają wsiadać do pociągu. Za zapowiedzi na Centralnym odpowiada spółka PKP Intercity, do której należą m.in. składy TLK i Ekspres Intercity. Za pociągi InterRegio odpowiada zaś spółka Przewozy Regionalne. Paweł Ney, rzecznik spółki PKP Intercity, wątpi, żeby w przypadku zapowiedzi na Dworcu Centralnym ktoś z premedytacją późno poinformował o zmianie peronu. Zaznacza, że pociąg na inny tor może w ostatniej chwili skierować dyżurny ruchu, czyli pracownik innej spółki - PKP Polskie Linie Kolejowe.
Niezależnie od tego czy sytuacja taka jest wywołana celowo czy też nie to problem jednak jest. We wtorek rano czekaliśmy na pociąg InterRegio do Krakowa. Został skierowany na inny tor niż podano w rozkładzie jazdy i rzeczywiście informacja o zmianie została podana dość późno. Chyba wszyscy zainteresowani zdążyli przejść na właściwy peron, jednak każdy przyzna, że to dość duża uciążliwość dla pasażerów, w szczególności gdy mają ze sobą dużo bagażu.

Dodaj komentarz