01.07.09 10:04 Wiek: 1 yrs

Wybuch wagonu-cysterny we Włoszech

Kategoria: Wypadki

Autor: TD

15 osób nie żyje, ponad 30 jest rannych, ewakuowano około tysiąca osób. Takie są skutki wybuchu wagonu cysterny z płynnym gazem, do którego doszło w Viareggio w Toskanii (środkowe Włochy) w nocy z poniedziałku na wtorek. Włoskie media obwiniają polskiego producenta.

Krajobraz po wybuchu wagonu cysterny

Krajobraz po wybuchu
wagonu cysterny

Świadkowie zdarzenia to co się wydarzyło określają "piekłem". Według ich relacji wszystko natychmiast stanęło w ogniu, który ogarnął 10 domów. To największa od lat taka katastrofa we Włoszech. Ofiary to między innymi mieszkańcy okolicznych domów zniszczonych w rezultacie eksplozji. W eksplozji ciężko poparzony został polski kierowca TIR-a - taką informację uzyskał PAP w polskim konsulacie w Rzymie.

Polak zaparkował ciężarówkę w pobliżu stacji kolejowej gdzie chciał chwilę odpocząć. Według pierwszych informacji mężczyzna ma poparzenia 50-60 proc. powierzchni ciała. Został natychmiast przewieziony do centrum leczenia oparzeń w Turynie. Z tego co wiadomo jest to jedyny obywatel Polski, jaki - według wstępnych informacji - ucierpiał w wybuchu.

Do wybuchu doszło niemal w środku miasta, gdzie przebiegają tory kolejowe, przy których w bardzo bliskiej odległości stoją domy mieszkalne, kościoły i inne budynki. Stacja, w pobliżu której doszło do tragedii, to główny węzeł kolejowy, także turystyczny, łączący miasta Lucca, Florencja i Versilia.

TVN24.pl donosi, że włoskie media piszą, że jadąca tuż za lokomotywą, wyprodukowana w Polsce cysterna mogła być przyczyną wykolejenia całego składu, które doprowadziło do tragicznego wybuchu w Viareggio w Toskanii. Jednakże w oświadczeniu PKP Cargo możemy przeczytać, że wagon ten należy do jednej z zagranicznych firm prywatnych (GATX - przyp. redakcji) i że wagon ten opuścił terytorium Polski w grudniu 2003 r i od tego czasu był eksploatowany wyłącznie zagranicą.

Włoskie media przytaczają wypowiedzi ekspertów, których zdaniem zlekceważono ryzyko, jakie niesie ze sobą awaria pociągu, przewożącego gaz przez środek miasta. W tym przypadku według nich doszło do pęknięcia osi w wagonie, co w składzie kolejowym - zauważają - można uznać za typowy wypadek.

Działacze związków zawodowych, działających na włoskich kolejach zarzucili ich dyrekcji lekceważenie norm bezpieczeństwa.

W sprawie katastrofy wszczęto śledztwo. Roberto Maroni, minister spraw wewnętrznych, który przyjechał na miejsce zdarzenia, oświadczył, że albo europejskie normy dotyczące przewozu niebezpiecznych substancji są "nieodpowiednie", albo nie były przestrzegane.



Oceń ten artykuł

Komentarze

Paweł, 03-01-10 15:32:
Byłem tam....

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*




*