Pendolino w Polsce bez wychylnego pudła
Zakup 20 składów Pendolino bez wychylnego pudła to błąd - ostrzegają kolejowi eksperci, cytowani przez "Rzeczpospolitą". Wychylne pudło pozwoliłoby szybciej pokonywać zakręty. Z udziału w przetargu zrezygnowali wszyscy producenci taboru poza francuskim Alstomem a PKP jest zdeterminowana, aby jednak kupić te składy.
Pociąg z wychylnym pudłem mógłby pokonywać zakręty o 35% szybciej niż tradycyjne pociągi (bez wychylnego pudła). Jednak wychylne pudło pozwoliłoby skrócić czas przejazdu z Warszawy do Gdańska jedynie o kilkanaście minut, zaś koszty utrzymania torowiska byłyby wyższe.
Wokół sprawy narasta coraz więcej kontrowersji. Brak wychylnego pudła to tylko jedna z nich. Drugą są wysokie koszty. Jak przypomina "Rz", koszt 20 pociągów Pendolino na trasę z Trójmiasta przez Warszawę do Krakowa i Katowic to 430 mln euro. Koszty ich utrzymania przez 15 lat sięgną 240 mln euro. Według cytowanych przez "Rz" ekspertów, można za tę samą cenę można kupić co najmniej dwa razy więcej nowoczesnych pociągów jeżdżących 160 km/godz., które będą dostosowane do polskiej infrastruktury i tańsze w obsłudze.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że linia kolejowa Warszawa-Gdańsk miała być modernizowana pod pociągi z wychylnym pudłem. A tym czasem okazuje się, że wahadełka nie będzie...


